Zimny prysznic „Fun Home”
2 kwiecień 2009
„Każdy ma swoją opowieść”. Nawet jeśli brzmi to jak banał, to właśnie tak jest. I każdy tę opowieść musi z siebie i otaczającego świata wyłonić. Alison ma szczęście, bo odnalazła na to estetyczną formułę. Szczerze zazdroszczę, podziwiam i zarazem dziękuję. Bo spotkanie z „Fun House” było jak zimny prysznic. Zimny i orzeźwiający.
Marcin Wilk o Fun Home. Tragikomiks rodzinny na Homiki.pl. Zapraszamy.