Tęcza nad Warszawą

17 październik 2009

To było niezwykle udane, miłe popołudnie, które chyba w pełni zrekompensowało trudy mrówczej pracy nad pierwszym w Polsce nieheteronormatynwym miejskim przewodnikiem. Gdy Lodi Dodi całkiem już opustoszało, przy barze wśród sprawców i wydawców książki wciąż jeszcze buzowały pozytywne emocje, które - co nie zaskakuje - zaowocowały szybko łatwym do przewidzenia pomysłem: to dopiero początek. Może to i był spacer pierwszy, ale na pewno nie ostatni.

Czyli kolejna relacja ze spaceru, autorstwa Marcina Pietrasa na portalu Homiki.pl.