"Fun Home" w "Czasie Kultury"27 sierpnia 2009

 „Fun Home” to przejmująca opowieść, która zostaje w pamięci. Niekonwencjonalnie prowadzona narracja i przełamanie linearnej sekwencji zdarzeń wywołują niepokój, a rozliczne niuanse zmuszają do reakcji, namysłu, interpretacji, także wymuszają spojrzenie na samego siebie. To wielka sztuka, a zarazem moja prywatna definicja utworu doskonałego. Lektura „Fun Home. Tragikomiksu rodzinnego” autorstwa amerykańskiej rysowniczki Alison Bechdel, czy jak chcą tłumacze – powieści graficznej, zajmuje najwyżej dwie godziny. To mniej czasu niż poświęciłbym na czytanie dwustustronicowej powieści, a zarazem dość, by doświadczyć wielkości utworu. Z powodzeniem można postawić „Fun Home” na górnej półce obok „Mausa” czy „Persepolis”.

Cała recenzja autorstwa Marcina Teodorczyka w najnowszym numerze "Czasu Kultury".

Iwona Kurz m.in. o "Fun Home"27 sierpnia 2009

 Polecamy najnowszy numer kwartalnika ResPublica, w którym to Iwona Kurz w tekście Pomiędzy kadrami: dorastanie "małych dziewczynek" analizuje między innymi Persepolis i Fun Home.

Dwutygodnik.com - „Fun home” jest genialny.2 czerwca 2009

Genialny komiks Alison Bechdel demaskuje problem naszej kultury, w której łatwiej przeczytać całego Prousta niż powiedzieć słowo „homoseksualista". O Fun Home na dwutygodnik.com pisze Błazej Warkocki.

 

Gazeta Studencka - tendencyjność i swoista mitologizacja2 czerwca 2009

Z jednej strony w recenzji komiks jest wstrząsający i należy go przeczytać, z drugiej ocena 4/6 i zarzut "tendencyjności", ktory przypomina mi zarzuty o "ekshibicjonizm". Cała recenzja z Gazety Studenckiej tutaj.

 

"Fun Home" w TVN2 czerwca 2009

Komiks marca - Gildia.pl7 maja 2009

Miło ogłosić kolejny sukces - Fun Home został wybrany Komiksem Marca na Forum Komiksowym portalu Gildia.pl.

Również w Sklepie Gildii Fun Home przez dwa miesiące utrzymywał się na drugim miejscu sprzedaży. 

Komiks marca na Polter.pl5 maja 2010

Goście serwisów Poltergeist i anime.com.pl po raz kolejny wybrali najlepsze tytuły miesiąca. Spośród wydanych w marcu komiksów na najwyższe uznanie zasłużyły Fun Home. Tragikomiks rodzinny i 9. tomik mangi Death Note

Wszystkim głosującym serdecznie dziękujemy za wyróżnienie

  

 

 

InnaStrona.pl - Historie rodzinne w formaldehydzie5 maja 2009

"Fun Home" jest czymś więcej niż tylko pismem obrazkowym, do którego przyzwyczaiła nas kultura masowa. Alison Bechdel w pełni bowiem wykorzystuje możliwości, jakie daje tworzenie i wypowiadanie się poprzez obraz. Niech nas nie zwiedzie jaskraworóżowa okładka! W jej wykonaniu komiks staje się środkiem przekazu nie tylko samej treści, ale też literackich tropów, technik i odwołań. To właśnie ze względu na intertekstualność tego dzieła nie waham się przed nazwaniem go powieścią w bachtinowskim rozumieniu tego słowa.

Całość tutaj

Fun Home - wydarzenie tygodnia27 kwietnia 2009

Zapowiadane video:

 

WP.pl - Gej, lesbijka, ojciec, córka, literatura i prawdziwe życie23 sierpnia 2009

To zdecydowanie nie jest komiks dla każdego. Jego zrozumienie wymaga wysiłku, czasami nawet sporych nakładów pracy. Warto jednak po niego sięgnąć, by przekonać się jak wiele można osiągnąć w tym medium, jak dojrzałe ono jest i jak trudną problematykę może poruszać. To po Mausie Spiegelmana, Persepolis Satrapi czy American Splendor Harveya Pekara kolejne dzieło, które pokazuje, że komiksowy autobiografizm to nie fanaberia rysowników, ale ważny kierunek w rozwoju medium. Ostentacyjnie odrzucając komiksową umowność i sięgając do doświadczeń najbardziej od niej odległych – prawdziwych, sprawdzalnych faktów autobiograficznych, twórcy komiksowi dali kiedyś wyraźny znak, że czas by komiks dorósł. Dziś Fun Home to dowód na to, że etap dorastania komiks już dawno ma za sobą. 

O Fun Home na Wirtualnej Polsce pisze Tomasz Pstrągowski. Całość tutaj.

Polityka - "prawdziwa literacka uczta"29 lipca 2010

Justyna Sobolewska w Polityce o komiksach za przyczyną Fun Home.

Lektura nowego autobiograficznego tragikomiksu rodzinnego Alison Bechdel „Fun Home” to prawdziwa literacka uczta.

Więcej tutaj.

 

Show - Mus kulturalny15 kwietnia 2009

 

 

 

Replika - "rzecz doskonała"15 kwietnia 2009

To bogactwo tematyczne, połączone z niezwykle subtelnymi, pełnymi nuansów portretami bohaterów, składa się na rzecz przejmującą i doskonałą. O Fun Home w "Replica" pisze Ewa Tomaszewicz (ET)

Przekrój - skan recenzji ;)15 kwietnia 2009

 

Wielka literatura wg "Machiny"15 września 2009

(...) bez wątpienia wielką literaturą można nazwać tę pełną szczerych emocji i gorzkiego dowcipu powieść graficzną. W Machinie Fun Home recenzuje Bartosz Sztybor  

"Dziennik Wschodni" o Fun Home15 września 2009

Nie wiem, co w tej książce podoba mi się najbardziej. Czy kontrast między szczęśliwą rodziną na obrazkach, a jej wstrząsającą historią opowiedzianą w komiksowych dymkach, czy też intymność i szczerość całej opowieści - jednego z najlepszych pamiętników, jakie kiedykolwiek wpadły mi w ręce. Całość tutaj

Kobiety-Kobietom o "Fun Home"15 września 2009

Wątpliwość, pytanie, wahanie. Autorka ma w sobie niespożyte zapasy potrzeby zrozumienia siebie i swojego otoczenia. Czy…? Ten ciągły dialog wnętrza z zewnętrzem pozwala czasem na chwilę odetchnąć namiastką zrozumienia. Więcej

tutaj

Studio Kultura - TVP Kultura27 lipca 2009

Zapraszamy do obejrzenia materiału o Fun Home z TVP Kultura:

 

Kobiety-Kobietom o "Fun Home"27 lipca 2009

Wątpliwość, pytanie, wahanie. Autorka ma w sobie niespożyte zapasy potrzeby zrozumienia siebie i swojego otoczenia. Czy…? Ten ciągły dialog wnętrza z zewnętrzem pozwala czasem na chwilę odetchnąć namiastką zrozumienia. Więcej

tutaj

Dziennik Wschodni o "Fun Home"27 lipca 2009

Nie wiem, co w tej książce podoba mi się najbardziej. Czy kontrast między szczęśliwą rodziną na obrazkach, a jej wstrząsającą historią opowiedzianą w komiksowych dymkach, czy też intymność i szczerość całej opowieści - jednego z najlepszych pamiętników, jakie kiedykolwiek wpadły mi w ręce. Całość tutaj

Machina - "Wielka literatura"27 lipca 2009

(...) bez wątpienia wielką literaturą można nazwać tę pełną szczerych emocji i gorzkiego dowcipu powieść graficzną. W Machinie Fun Home recenzuje Bartosz Sztybor  

Valkiria.pl27 lipca 2009

Dodatkowo Fun Home czasami epatuje ekshibicjonizmem uczuciowym. Mimo okazanego braku zaangażowania autorki w dziejące się wydarzenia na podstawie kilku scen można łatwo wywnioskować, że niektóre z nich zostały przerysowane – mimo, że nie wnoszą nic do treści, znajdują swoje miejsce wśród innych momentów burząc troszkę płynność przekazu ogólnego. Szczególnie, że zwykle są to sceny wyraźnej manifestacji lesbijskich zapatrywań autorki. Przy dosadnym pokazaniu i wielokrotnym powtórzeniu tracą finezję i delikatność, przybierając raczej formę młota bijącego w głowę czytelnika.

Na takie recenzje czekaliśmy, spodzewaliśmy się, że zrozumienie Fun Home nie będzie największe, ale ekshibicjonizm uczuciowy nas powala. Jak heterycy piszą o swoich uczuciach to jest dobrze, a jak lesbijka to już jest ekshibicjonistką. Więcej na Valkiria.net 

Fun Home w "Dzienniku"7 kwietnia 2009

Znakomita opowieść graficzna Alison Bechdel ''Fun Home'' to doskonały przykład mariażu literatury z komiksem. Opatrzona podtytułem ''Tragikomiks rodzinny'' książka spełni oczekiwania najwybredniejszego czytelnika powieści, a niejednego wielbiciela komiksu zadziwi na nowo odkrytymi możliwościami tego medium. Całość TUTAJ

Zimny prysznic „Fun Home”2 kwietnia 2009

„Każdy ma swoją opowieść”. Nawet jeśli brzmi to jak banał, to właśnie tak jest. I każdy tę opowieść musi z siebie i otaczającego świata wyłonić. Alison ma szczęście, bo odnalazła na to estetyczną formułę. Szczerze zazdroszczę, podziwiam i zarazem dziękuję. Bo spotkanie z „Fun House” było jak zimny prysznic. Zimny i orzeźwiający.

Marcin Wilk o Fun Home. Tragikomiks rodzinny na Homiki.pl. Zapraszamy.

Feminoteka.pl - "...krzyczy o więcej"30 marca 2009

Cennym aspektem tej opowieści jest maksymalne zobrazowanie i narracja dogłębna, pokazująca dojrzewanie i przemiany bohaterki, z ogromnymi detalami, nawet odważnymi (scena masturbacji, seksu z partnerką) - gdybym miała napisać swoją podobną autobiografię, nie sądzę, że byłabym w stanie tak misternie odtworzyć poszczególne etapy mojego dzieciństwa, z jego przemyśleniami i emocjami. To swoiste całkowite odarcie z prywatności, nawet jeśli jest autoterapią - tym bardziej cenne. Na pewno pozycja unikatowa, wartościowa, po przewróceniu ostatniej kartki woła, krzyczy o więcej.

Cała recenzja autorstwa Ygi Kostrzewy TUTAJ.

Poczęta w "szafie"30 marca 2009

Kolejne recenzja FH - tym razem na portalu Gejowo.pl. Pierwsza recenzja na "branżowym" portalu. Bardzo miła ;)

Nie lubię komiksów. Męczy mnie oglądanie obrazków i czytanie tekstów w dymkach. Ale Fun Home to coś o wiele więcej niż komiks – to przyzwoicie napisana powieść, jakiej w języku polskim jeszcze nie było. Towarzyszący obrazkom tekst, jak piszą tłumacze, „posiada wyrazisty, poddany wielu literackim zabiegom artystyczny kształt” – trudno się z tym nie zgodzić. I dlatego Fun home to lektura obowiązkowa dla środowiska LGBT.

Pełny tekst recenzji TUTAJ

 

Blogi o "FH"25 marca 2009

Szperając w Googlach można natknąć się na blogi piszące o Fun Home... o blogu wydawcy już nie wspominając - miło nam :)

Kulturalne Wydarzenie Tygodnia!25 marca 2009

Fun Home. Tragikomiks rodzinny został wybrany Kulturalnym Wydarzeniem Tygodnia w programie Tygodnik Kulturalny w TVP Kultura. Jak tylko otrzymamy zgodę na pokazanie fragmentów programu - będziecie mogli obejrzeć nasz "tryumf" ;)

Esensja.pl o "Fun Home"25 marca 2009

Pierwsza recenzja, z którą chce mi się polemizować:

To ujawnianie odbywa się nieustannie również na kartach komiksu, przybierając rozmiary wręcz przesadne – na przykład kiedy Alison pisze, że „włóczyła się po barach ze swoimi kumpelkami lesbijkami” (w przedstawionej w tym fragmencie scenie samo „kumpelkami” niczego by nie zmieniło) lub wspomina dziecięce zafascynowanie zobaczoną w barze „grubą lesbą” (odzianą po męsku kobietą prowadzącą ciężarówkę – tajemnicą pozostaje fakt, skąd narratorka miala tę pewność co do orientacji seksualnej nieznajomej osoby). (...)

Nie jest to lektura dająca się określić mianem lekkiej, łatwej i przyjemnej, lecz jeżeli ktoś lubi autobiografie i powieści obyczajowe – powinien być zadowolony. Natomiast sporym minusem dla polskiego czytelnika jest wspominana już hermetyczność odniesień literackich.

Całość na Esensja.pl.

A ciekawa polemika tutaj

Abiekt zeznaje WP25 marca 2009

Szef dzisiaj w Wirtualnej Polsce - w formie felietonu spisane zeznania wydawcy, które złożył podczas Warszawskich Spotkań Komiksowych. Miłej lektury

"Fun Home" w Przekroju25 marca 2009

Recenzja Fun Home w Przekroju. Cytacik? Dzielenie się tak intymnymi wspomnieniami, szczególnie w postaci narracji obrazkowej opartej na rodzinnych zdjęciach, wzbudza szacunek. Więcej w dzisiejszej gazecie.

"Fun Home" i psychologia25 marca 2009

Zapraszamy do wysłuchania rozmowy na temat Fun Home i odkrywania tożsamości seksualnej z Hanną Zielińską i Aleksandrą Jodko w wieczornej audycji "Więzi" radia TokFm.

Laszuk, Krasuska, Szot o "Fun Home"25 marca 2009

Dzisiaj pocztówka dźwiękowa. W Radiu TokFm w audycji Anny Laszuk Książka w pigułce o powieści graficznej - Fun Home. Tragikomiks rodzinny z prowadzącą rozmawiała Karolina Krasuska (literaturoznawczyni, tłumaczka książki Judith Butler, Uwikłani w płeć" i Wojtek "Abiekt" Szot ;)

Zapraszam do odsłuchania, a już jutro zapraszam do audycji Tomasza Kosiorka Zostaw wiadomość w Polskim Radiu Euro o godzinie 23. I znowu będziemy mówić o... Fun Home :)

Szef sobie poradził25 marca 2009

Na Wp.pl relacja z WSK... jest i o szefie ;):

Zaskoczeniem było także spotkanie z wydawcami komiksu Fun Home – typowanego już na najlepszy tytuł wydany w tym roku w Polsce. Świetnie poradził sobie zwłaszcza Wojtek Szot z Abiekt.pl, który tłumaczył czym różni się pisarz homoseksualny (tworzący literaturę o i dla homoseksualistów) od pisarza homoseksualisty (którego orientacja nie odbija się na tematyce twórczości), dlaczego nie można ignorować biografii twórcy przy odczytywaniu dzieła i skąd wzięło się jego rozczarowanie, gdy wydany przez Abiekt wcześniej Konrad i Paul nie odniósł spodziewanego sukcesu. – Po prostu lekka, zabawna historyjka na pograniczu pornografii nie znalazł swojego targetu. Dla wielu gejów w Polsce komiks to chyba wciąż gorsze medium - mówił.

Najważniejsze premiery wg "Rzepy"16 marca 2009

Gildia.pl - samo życie w "Fun Home"?13 marca 2009

Tym, co w ostateczności wyłania się z opowieści Alison Bechdel nie są tajemnice rodzinne, ale obraz epoki, a właściwie dwóch epok - tej, w której żył jej ojciec niosący skrywane brzemię własnej odmienności i tej, w której Alison radośnie i w sposób otwarty odkryła własną seksualną tożsamość. Jest to też obraz dwojga ludzi, którzy poszukują porozumienia, tym trudniej osiągalnego, że jedna z tych osób nie żyje. Jednak praca pamięci (a może trafniej byłoby ją nazwać pracą żałoby), jaką wykonuje Alison przynosi pożądany rezultat. Obraz ojca w ostatniej części komiksu zdecydowanie różni się (chyba na korzyść) od tego, jaki został zarysowany w początkowych partiach opowieści. Jest to przede wszystkim obraz bogaty w szczegóły i wielowymiarowy, ale zarazem jest on niejednoznaczny i nie dający się łatwo zdefiniować. Chciałoby się powiedzieć, że Bechdel ofiarowuje nam w swoim komiksie "samo życie", ale określenie to tak się zbanalizowało, że żadną miarą nie pasuje do tej na wskroś niebanalnej opowieści.

Recenzja ksiązki ukazała się na stronie Gildia.pl, która matro/patronuje Fun Home.

Fun Home w Polskim Radio Euro7 marca 2009

Mimo przeszkód na drodze dotarłem o 23 do Polskiego Radia Euro... nie, to nie jest dobra godzina dla mnie - zwłaszcza, że pół dnia rozwoziłem komiks po warszawskich redakcjach i moje nogi właśnie bezwładnie spoczywają na zydelku. Tak czy owak - kolejny podcast (kiepsko się nagrało niestety, więc za usterki przepraszam). Tym razem Tomasz Kosiorek z Abiektem w bardziej wyciszonej, wieczornej, trochę powolnej, aczkolwiek mam nadzieję, że ciekawej rozmowie. Miłego słuchania:

Trwając w oczekiwaniu4 marca 2009

Jeszcze 4 dni do premiery Fun Home, a ja dopiero odkryłem, że komiks był już obecny w dwóch tygodnikach - w Newsweeku i Przekroju. A wszystko to z okazji artykułów na najbardziej oczekiwane komiksy roku. Zapraszam tutaj i tutaj.

Nigdy Więcej płacze ze śmiechu9 lutego 2009

Kolejna recenzja Konrada i Paula spłynęła drogą pocztową. Tym razem w piśmie "Nigdy Więcej",  Autor (MK) pisze m.in:

I jeszcze jedna rzecz, dzięki której uważam ten komiks za rewelacyjny - humor - dialogi, sytuacje, rysunki, wszystkie one powodowały, że kilka razy przy lekturze popłakałem się ze śmiechu..

Zapraszamy do lektury nie tylko recenzji, ale i całego pisma. Naprawdę warto, zwłaszcza, że jest to jedyna gazeta w Polsce, która podejmuje tak obszernie tematy dyskryminacji, rasizmu, czy nacjonalizmu  

Plejada.pl - komiks roku?5 lutego 2009

Może nie roku, ale według serwisu Plejada.pl Konrad i Paul to jeden z 12 najważniejszych komiksów 2008 roku. A taką dostaliśmy recenzje:

Pierwszy gejowski komiks na polskim rynku i jedna z największych wydawniczych niespodzianek mijającego roku.

Tytułowi Konrad i Paul, bohaterowie komiksu Ralfa Koniga, są razem od ponad 15 lat. Znają się jak "łyse konie", ale wspólne życie nieustannie dostarcza im wielu wrażeń. "Big Dick" to szczera, bezpretensjonalna, a przede wszystkim niezwykle zabawna historia obrazkowa bardzo dużo mówiąca na temat codziennego życia gejów. Lektura obowiązkowa!

W głosowaniu czytelników komiks zajmuje 8 miejsce. Bardzo dziękujemy :)

Konrad i Paul w "Splocie"13 stycznia 2009

Kolejna recenzja komiksu trafiła do nas. Tym razem z krakowskiego pisma Splot. Recenzuje Kuba Oleksak

(...) Konrad i Paul jest jednym z najlepszych i najciekawszych tytułów, jakie ukazały się w tym roku. Niemniej dla niektórych Koenig mógł przekroczyć granicę dobrego smaku i widok stosunku seksualnego kolesi w skórach może być po prostu nie do przejścia. Ich strata.

Cała recenzja tutaj.

Konrad i Paul w "Ziniolu"14 listopada 2008

Na łamach drugiego numeru Zinola ukazała się recenzja Konrada i Paula. Zapraszamy do lektury.

"Uwaga! To jest komiks o gejach" - pisze w tekście ("O penisach i ludziach") otwierającym zbiór krótkich forma Ralfa Koniga, Marcin Pietras. Wydawca z kolei rekomenduje swój produkt jako "pierwszy gejowski komiks w Polsce". I faktycznie, jego bohaterami jest para kochających się gejów, którzy nie kryją się ze swoją seksualnością, bo niby czemu powinni? Poprawka: bo niby czemu powienni gdziekolwiek, poza Polską?

Aktivist: Konrad i Paul vs Bajabongo21 lipca 2008

Darek Misiuna na łamach Aktivista postanowił porównać Konrada i Paula z Bajabongo Marka Turka. I co mu wyszło? Że jednak "bardziej przyswajalny" jest Konrad. A nam jest miło :)

Żeby przeczytać całość kliknijcie na obrazek :)

Newsweek.pl" "Geje dla opornych"22 czerwca 2008

Paweł Matuszek w Newsweek.pl pisze: "Kto chciałby się dowiedzieć jak wygląda prywatne życie gejów? Nikt? Odwagi! Naprawdę nie ma się czego wstydzić. Szczerze mówiąc nadarza się świetna okazja, żeby zaspokoić ciekawość, bo do Polski zawitali Konrad i Paul, bohaterowie serii krótkich, anegdotycznych komiksów opisujących codzienne życie gejów." Całość TUTAJ

Przekrój: "miła odtrutka na obyczajowe skrajności"12 czerwca 2008

W dzisiejszym (12.06) numerze "Przekroju" ukazała się recenzja Konrada i Paula. Cała recenzja do przeczytanie po kliknięciu na obrazek:

 

Polter.pl: "Kulfon i Kartofelek"6 czerwca 2008

Do rąk czytelnika trafia tytuł reklamowany jako "pierwszy komiks gejowski". Nie ulega wątpliwości, iż ze względu na społeczną tematykę, nie jest w stanie istnieć poza jej kontekstem. Bohaterowie są gejami, a ich orientacja seksualna i wynikające z niej sytuacje stanowią główną oś akcji. A co z humorem? Spróbujmy zadać sobie pytanie, jak konwencja komiksu i formuła żartów sprawdzają się w walce o czytelnika. I co dzieło Ralfa Königa zostawia po sobie po zakończeniu lektury.

Całość TUTAJ

Zeszyty Komiksowe: "szkoda, że matka Konrada nie czyta pedalskich komiksów"3 czerwca 2008

W gruncie rzeczy - szkoda, że matka Konrada nie czyta pedalskich komiksów. Mogłaby się tym sposobem dowiedzieć o swoim synu wielu ciekawych rzeczy. Rzeczy, które by ją rozczuliły. Zszokowały. Wprawiły w niedowierzanie. I rozbawiły. Przede wszystkim właśnie rozbawiły, bo Konrad i Paul to komiks, przede wszystkim, szalenie zabawny.

Całość TUTAJ

Wywiad: Polter.pl: "pedały są, czy się to komuś podoba czy nie"3 czerwca 2008

Czy w przypadku komiksu o gejach da się nie rozmawiać o seksie?

Oczywiście, że się da i wiele komiksów omija temat seksu, jednak faktem jest to, że najbardziej popularne są te, w których genitalia czasem się pokażą.

Całość TUTAJ

Wywiad: MotywDrogi.pl: "polska ciota żyje na kompletnym zadupiu"3 czerwca 2008

Startujesz z wydawnictwem i pierwszym komiksem. Masz dwadzieścia dwa lata, to czyni Cię nie tylko najmłodszym stażem wydawcą, ale także najmłodszym właścicielem wydawnictwa na polskim rynku. Jak się z tym czujesz, trudno było zacząć?

Nie mam poczucia, że jestem najmłodszy, zawsze obracałem się w towarzystwie osób starszych od siebie i lubiłem robić rzeczy, na które w moim wieku nie powinno się porywać. Bo to jest zadanie niebezpieczne i czasem trudniej młodemu robić coś, co robią ludzie bardziej dorośli, ale jestem odważnym wariatem.

Całość TUTAJ

DlaStudenta.pl: "Konrad i Paul to postaci opętane seksem."21 maja 2008

Czy znów zaleje nas fala wzajemnych oskarżeń o propagowanie homoseksualizmu (z jednej strony) i homofobię (z drugiej)? 1 czerwca z okazji warszawskiego Festiwalu Równości do księgarń trafi pierwszy polski komiks gejowski. Całość TUTAJ

Homiki.pl: "Śmiejąc się z samych siebie kruszymy mur, przełamujemy... lody."21 maja 2008

Śmiejąc się z samych siebie kruszymy mur, przełamujemy... lody. Śmiejąc się z innych czasami... w specyficznych warunkach możemy niechcąco przyczynić się do powstawania barier, czy - o zgrozo - nakręcania „małej spirali nienawiści”. Oby Konrad i Paul okazali się godnymi nauczycielami auto – dystansu dla Słowian. Oby byli powodem niezliczonych zmarszczek mimicznych odbiorców. Całość TUTAJ

Motywdrogi.pl: "głupio mi było parskać śmiechem w autobusie"19 maja 2008

Poniżej fragment recenzji "Konrada i Paula" popełnionej przez Autora bloga MotywDrogi.pl:

Aż głupio mi było parskać śmiechem w autobusie - tak, tym razem się nie wstydziłem - takie hetero gay pride. Wiem, że po części komiks jest adresowany do środowisk homoseksualnych i mimo, że raczej nie jestem z nimi zaznajomiony, mam pewność, że się tam dobrze przyjmie, ale polecam “Konrada i Paula” każdemu, bo jest to po prostu śmieszny i prawdziwy komiks. Całość TUTAJ