Kochanek Czerwonej Gwiazdy w mediach
1. Replika - Książka posiada inną ważną zaletę, a mianowicie wartość historyczną. (...) Dodatkową atrakcję stanowią przesiąknięte erotyzmem rysunki stałego współpracownika Repliki - Izanagiego.
2. Homiki.pl - Podsumowując, choć powieść ta miejscami jest mocno grafomańska i anachroniczna to myślę, że na trwałe wpisze się do historii polskiej literatury gejowskiej, przede wszystkim ze względu na jej kontrowersyjność
3. OdswietnaTeresa - Uprzedzony byłem, że książka operuje ostrzejszym językiem…hm, albo ja się zwulgaryzowałem ostatnio, albo słowa „sperma”, „kutas”, „ruchać”, przestały na mnie robić wrażenie. W każdym razie język książki nie robił na mnie wrażenia, że jest pornograficzny. Późne wydanie książki sprawia, że to „Lubiewo” Witkowskiego budowało dotąd mity o tamtych latach. Mity bardzo jednostronne. Mam nadzieję, że nowela Witolda Jabłońskiego zmieni ten mit.
4. InnaStrona.pl - Bogactwo wątków i wydarzeń oraz tempo tekstu sprawiają, że książkę pochłania się prawie za jednym zamachem. Można by wręcz uznać, że za szybko, kosztem skrótów, schematów i uproszczeń - wiele z zasygnalizowanych zjawisk i okoliczności aż prosi się o pogłębienie. A jednak właśnie przez to książka Jabłońskiego, żonglująca wprawnie ogranymi konwencjami, doskonale sprawdza się jako lekka forma, romantyczno-sensacyjne czytadło z historycznym tłem, stanowiąc jednocześnie specyficzne świadectwo swoich czasów, tak w warstwie formy i stylu, jak i opisu świata zastanego. Ostatecznie - nie samym "Lubiewem" człowiek żyje. Książka Jabłońskiego stanowi dla niego zgrabne uzupełnienie.
5. Valkiria - Jabłoński Kochanka… napisał ponoć "przeciwko powszechnemu zakłamaniu, głupocie i pomieszaniu pojęć". Ja dodałabym jeszcze "ku nowemu spojrzeniu na sprawy z pozoru już dla nas normalne" - gej też człowiek, ale kiedy nikt nie patrzy… Książkę mimo wszystko polecam- warto zastanowić się nad niektórymi sprawami i odrzucić na chwilę wszelkie uprzedzenia.